Wydanie: 239

Szukajmy najlepszej cząstki siebie

lay
Dążenie do pokory


    Wiele lat temu żył pewien człowiek, który był w stanie pokochać każdego, kogo spotkał. Potrafił każdemu wybaczyć. Dlatego właśnie Bóg zesłał anioła, by porozmawiał z mężczyzną.

- Bóg poprosił, żebym cię odwiedził, ponieważ pragnie nagrodzić cię za twoją dobroć – rzekł anioł. - Każde twoje pragnienie zostanie spełnione. Czy chciałbyś posiąść dar uzdrawiania?
- Za żadne skarby – odparł mężczyzna. - Lepiej, żeby Bóg sam wybierał tych, których ma wyleczyć.
- Czy chciałbyś sprowadzać grzeszników na Drogę Prawdy?
- To zadanie dla aniołów takich jak ty. Nie chcę, by inni ludzie mnie czcili, nie chcę służyć innym jako przykład przez cały czas.
- Nie mogę wrócić do nieba, nie spełniwszy twojego pragnienia. Jeśli nie potrafisz sam wybrać, będziesz zmuszony zaakceptować dar, który ja wybiorę.

    Mężczyzna zastanowił się chwilę i w końcu powiedział:
- Pragnę czynić Dobro, ale w taki sposób, by inni tego nie zauważali – nawet ja. Nie chcę popełnić grzechu próżności.

    Anioł obdarzył cień mężczyzny mocą uzdrawiania, ale tylko, kiedy słońce świeciło mu w twarz. Od tej pory wszędzie tam, gdzie pojawił się mężczyzna, chorzy zdrowieli, ziemia stawała się znowu żyzna, a smutni ludzie odzyskiwali radość.

    Mężczyzna podróżował po Ziemi wiele lat i nie zdawał sobie sprawy, że czyni cuda – kiedy słońce oświetlało mu twarz, cień znajdował się za nim. Dlatego żył i umarł, nie wiedząc nawet, że był świętym.




Siła pożądania



    Yoga Ramakrishna podaje następującą przypowieść, by pokazać jak intensywne powinny być nasze pragnienia:

    Mistrz zabrał ucznia nad jezioro.
- Dziś nauczę cię, czym jest prawdziwe oddanie – powiedział.

    Poprosił, by uczeń wszedł razem z nim do jeziora i położywszy ręce na głowie chłopaka, siłą zanurzył go w wodzie.
Minęła pierwsza minuta. W połowie drugiej minuty młody człowiek zaczął walczyć. Próbował z całych sił uwolnić się z uścisku mistrza i wynurzyć na powierzchnię.

    Pod koniec drugiej minuty mistrz uwolnił ucznia. Młodzieniec wyprostował się. Brakło mu tchu, serce biło mu jak szalone.
- Chciałeś mnie zabić! – krzyknął.

    Mistrz czekał, aż jego uczeń się uspokoi, a potem powiedział:
- Nie chciałem cię zabić, gdybym tego pragnął, już byś nie żył. Chciałem się tylko dowiedzieć, co czułeś, kiedy byłeś pod wodą.

- Czułem, że umieram! Jedyną rzeczą, jakiej pragnąłem było powietrze!
- Właśnie o to chodzi. Prawdziwe oddanie pojawia się wtedy, kiedy mamy jedno pragnienie i czujemy, że umrzemy, jeśli nie zrealizujemy tego pragnienia.